Przejdź do treści
Cała mądrość pochodzi od Pana (Syr 1, 1) 16 września 2026

Dla Kościoła i Ojczyzny

Bł. Stanisław Kostka Starowieyski

·8 min czytania

Treść listopadowych świąt – Uroczystości Wszystkich Świętych i Święta Niepodległości – skłania do refleksji nad sensem zmagań podejmowanych przez człowieka, zarówno w wymiarze doczesnym, jak i wiecznym. Pomocą w tych listopadowych rozmyślaniach może służyć wielu świętych i błogosławionych, którzy w drodze do ojczyzny niebiańskiej odznaczali się miłością do tej ziemskiej, w jej konkretnych uwarunkowaniach historycznych.

Pochylając się nad tajemnicą communio sanctorum, warto pamiętać, że wspólnotę Kościoła katolickiego w Polsce tworzyło – i wciąż współtworzy – wielu świętych i błogosławionych, którzy angażowali się w życie społeczne i polityczne naszego narodu. Możemy wśród nich wskazać również takich, którzy brali czynny udział w walkach o niepodległość. Oto kilka przykładów: św. abp Zygmunt Szczęsny Feliński (1822-1895) uczestniczył w powstaniu poznańskim (1848), bł. o. Honorat Koźmiński (1829-1916) spędził prawie rok w Cytadeli Warszawskiej oskarżony o udział w antyrosyjskim spisku, św. o. Rafał Kalinowski (1835-1907) był członkiem Rządu Narodowego w Powstaniu Styczniowym i ministrem wojny w rejonie Wilna, św. brat Albert Chmielowski (1845-1916) i św. ks. Zygmunt Gorazdowski (1845-1920) walczyli w Powstaniu Styczniowym, bł. Celina Borzęcka (1833-1913) za pomoc powstańcom styczniowym została osadzona w więzieniu razem z noworodkiem, bł. ks. Władysław Miegoń (1892-1942) za rany odniesione w wojnie polsko-bolszewickiej został odznaczony przez Józefa Piłsudskiego orderem Virtuti Militari. Oczywiście to nie wspomniane wyżej działania zdecydowały o wyniesieniu ich na ołtarze, niemniej pokazują one, że człowiek wierzący, wypełniając swoje chrześcijańskie powołanie, nie może pozostawać obojętny wobec wyzwań swoich czasów.

Do takich ludzi należał Stanisław Kostka Starowieyski (1895-1941), ziemianin, uczestnik wojny polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej, kawaler orderu Virtuti Militari, wzorowy mąż i ojciec, działacz kościelny, społeczny i charytatywny, a w końcu męczennik i błogosławiony Kościoła katolickiego.

Stanisław Biberstein Starowieyski przyszedł na świat 11 maja 1985 roku w Ustrobnej koło Krosna w rodzie hrabiowskim przybyłym do Polski ze Szwajcarii już w XI wieku. Członkowie tego rodu piastowali ważne urzędy w administracji państwowej i kościelnej. Ojciec Stanisława zarządzał majątkami w Odrzykoniu, Bratkówce i Ustrobnej, a będąc z wykształcenia doktorem obojga praw, angażował się w życie społeczne, polityczne i kościelne: był członkiem wiedeńskiej Rady Państwa, posłem do Sejmu Galicyjskiego, wiceprezesem Prawicy Narodowej, publicystą Czasu, redaktorem Ruchu Katolickiego i szambelanem papieskim. Matka Stanisława również angażowała się w życie społeczne i kościelne jako członkini Sodalicji Mariańskiej oraz redaktor pism Niewiasta Katolicka i Gwiazdka. Mając taki przykład w postawie rodziców, tak sam Stanisław, jak i pięcioro jego rodzeństwa, nie pozostawali obojętni wobec życia społecznego i religijnego. Zaowocowało to również licznymi w tej rodzinie powołaniami kapłańskimi i zakonnymi.

Rodzinne wspomnienia z czasów dzieciństwa i młodości przyszłego błogosławionego ukazują Stanisława jako chłopca niezdyscyplinowanego, przedkładającego jazdę konną i polowanie ponad wkuwanie łaciny. Ujarzmiły go dopiero surowe zasady jezuickiego kolegium w Chyrowie. Tam uformował się jego charakter oraz głęboka pobożność, szczególnie w ramach Sodalicji Marjańskiej. Dla Stanisława nie była to jednak czysta dewocja zamykająca wierzącego w kruchcie: „Dla mnie sodalisami byli i Wołodyjowski, i… Kmicic. Na tym się skupiam”.

Trzeba przyznać, że Stanisław nie był uczniem wybitnym, niemniej w 1914 roku zdał maturę i został przyjęty na wydział prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studiów jednak nie ukończył, gdyż jego plany pokrzyżował wybuch Wielkiej Wojny. Już w 1914 roku młody Starowieyski został zmobilizowany. Początkowo służył w austriackiej artylerii na froncie wschodnim. Następnie, ze względu na zdrowie i świetne warunki fizyczne, skierowano go na wojskowy kurs narciarski, po czym wysłano na front włoski. Brał między innymi udział w krwawych walkach nad rzeką Piawe. Po zakończeniu działań wojennych w stopniu podporucznika brał udział w organizowaniu wojska polskiego w Krakowie. W latach 1918-1919 jako porucznik i komendant baterii brał udział w obronie Lwowa. Uczestniczył również w walkach o Przemyśl i Chyrów. Podczas wojny polsko-bolszewickiej ze swoją baterią konną bohatersko osłaniał odwrót wojsk polskich z wyprawy na Kijów. Za swoje zasługi został odznaczony przez gen. Władysława Sikorskiego orderem Virtuti Militari V klasy oraz Krzyżem Walecznych. Jego karierę żołnierską przerwała ciężka choroba, pod wpływem której w 1921 roku wystąpił z wojska w stopniu kapitana. Z problemami zdrowotnymi, które wówczas się pojawiły, zmagał się do końca życia. Podobnie musiał zmierzyć się z traumą spowodowaną okropnościami wojny. Opowiadał o niej niechętnie, choć jego historie z tego czasu robiły na słuchaczach wielkie wrażenie.

Siedem lat w mundurze wycisnęło wyraźne piętno na osobowości Stanisława Starowieyskiego. Z lekkomyślnego młodzieńca przeobraził się w dojrzałego mężczyznę, nietuzinkowego organizatora, mającego świetny kontakt z ludźmi społecznika wyróżniającego się odwagą cywilną.

Po zakończeniu wojny nie wrócił na studia, ukończył natomiast kurs rolniczy, by poświęcić się pracy gospodarskiej. Zdecydował się też na założenie rodziny. W dniu 24 sierpnia 1921 roku poślubił Marię Szeptycką, bratanicę swego dowódcy, gen. Stanisława Szeptyckiego. Państwo Starowieyscy zamieszkali w Łaszczowie położonym na wschód od Tomaszowa Lubelskiego. Stanisław zajmował się administrowaniem majątków Zimno i Nadolce. Zadanie nie było łatwe ze względu na rozpaczliwy stan majątków zniszczonych w wyniku działań wojennych. Jednak w miarę upływu czasu, dzięki pracowitości Stanisława, warunki życiowe jego rodziny ulegały stopniowej poprawie.

Stanisław i Maria Starowieyscy mieli sześcioro dzieci: Ignacego, Aleksandra, Marię, Stanisława, Elżbietę i Andrzeja. Wychowywali je zwyczajnie, w oparciu o zasady wiary katolickiej, ucząc codziennej modlitwy i wdrażając do spełniania swoich obowiązków. Troszczyli się również o ich wykształcenie. Synowie, za przykładem ojca, uczęszczali do kolegium w Chyrowie.

W świetle wspomnień przekazanych przez dzieci, Stanisław i Maria wstawali codziennie o szóstej rano i uczestniczyli w porannej mszy w kościele parafialnym. Stanisław modlił się w zakrystii, klęcząc w cieniu konfesjonału, korzystając z wydanego w tamtych czasach mszału. Jego pobożność cechowała cześć wobec Najświętszej Maryi Panny oraz kult Chrystusa Króla. W 1937 roku spotkał się z o. Maksymilianem w Niepokalanowie i uczestniczył w Międzynarodowym Kongresie Chrystusa Króla w Poznaniu. W życiu religijnym Stanisława doniosłą rolę odegrała również jego przynależność do Akcji Katolickiej. Jego twórcze zaangażowanie w różne inicjatywy mające na celu aktywizowanie katolików świeckich spowodowało, że w 1932 roku został mianowany wiceprezesem, a w 1935 roku prezesem Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej w Lublinie. Ważnym wymiarem jego działalności była też troska o podniesienie poziomu życia ludzi dotkniętych ubóstwem, których w międzywojennej Polsce nie brakowało.

Wybuch II wojny światowej i okupacja sprawiły, że działalność Stanisława musiała przybrać trochę inną formę. Jego działalność nie spodobała się Niemcom. Gestapo aresztowało go 19 czerwca 1940 roku. Najpierw osadzono go w Rotundzie w Zamościu, później w Zamku Lubelskim. Stamtąd wywieziono go do obozu w Sachsenhausen, a w końcu do Dachau jako więźnia politycznego. Po kilku miesiącach życia w warunkach obozowych Starowieyski zachorował. Na domiar złego został brutalnie skopany przez strażnika. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń w Wigilię Paschalną w nocy z 12 na 13 kwietnia 1941 roku. W oczach znajomych, przyjaciół i współwięźniów był człowiekiem w heroicznym stopniu ucieleśniającym naukę płynącą z Ewangelii. Ich starania doprowadziły do beatyfikacji Stanisława w gronie 108 Polskich Męczenników II wojny światowej, która odbyła się w 13 czerwca 1999 roku.

Zakończeniem tego krótkiego opisu życia bł. Stanisława Starowieyskiego niech będą jego własne słowa zapisane w artykule pt. „Konsekwencje pielgrzymki ziemiańskiej”: „Tak pojęta i zorganizowana praca ziemian, idąca i przejawiająca się w dwu kierunkach, to jest po pierwsze religijnym, po drugie zaś ekonomiczno-społecznym, zapewni dopiero, ona jedynie, pożyteczną i owocną pracę całego stanu ziemiańskiego dla Kościoła i Ojczyzny”. Słowa te są wciąż aktualnym wezwaniem, by za przykładem bł. Stanisława Starowieyskiego katolicy świeccy w swoich działaniach mieli na względzie te dwie ważne sprawy: dobro Kościoła i Ojczyzny.

Piotr Pikuła

 


Literatura i fotografie:
Starowieyski M., Bł. Stanisław Starowieyski, Wielcy Ludzie Nauki i Kultury, Wydawnictwo Petrus, wyd. IV, Kraków 2020.
Kulik Z., Bł. Stanisław Kostka Starowieyski (1895-1941) działacz Akcji Katolickiej. Cztery tajemnice zwykłego człowieka, Wydawnictwo Diecezjalne, Sandomierz 2005.

Udostępnij
marsbahismarsbahis girişmarsbahis güncel girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişmarsbahismarsbahis girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişegebetegebet girişegebetegebet girişegebetegebet girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahiscasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişcasibomcasibom girişbetparkbetpark girişbetparkbetpark girişbetparkbetpark girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis girişmarsbahismarsbahis