Gwiazda Jezusa Króla

IMG_20160103_120447 — kopia

W Ewangelii Dzieciństwa przekazanej przez św. Mateusza (Mt 1,1-2,23) czytelnik napotyka opowiadanie o mędrcach, którzy przybyli oddać pokłon nowonarodzonemu Królowi. Mędrców do Judei przywiodła tajemnicza gwiazda. Fenomen gwiazdy w perykopie Mt 2,1-12 w świadomości przeciętnego współczesnego odbiorcy tekstu kojarzony jest z czymś, co przypomina kometę unoszącą się nad bożonarodzeniową szopką. Czym więc byłą gwiazda wspomniana przez Ewangelistę?

Gwiazdy w Starym Testamencie, który dla św. Mateusza był ważnym punktem odniesienia, są przedstawiane przede wszystkim jako stworzenia Jahwe (por. np. Rdz 1,16). Nie wolno okazywać im czci należnej Bogu, przed czym Biblia wielokrotnie ostrzega (por. Pwt 4,19; Am 5,26; Dz 7,43). Krytykowana jest także astrologia (np. Iz 47,13). To Stwórca włada gwiazdami i określa ich nazwy. Gwiazdy są synonimem rzeczywistości niedostępnej dla śmiertelników, odwieczności oraz tajemniczości. Ich kres będzie oznaczać koniec świata. Ogromna ilość gwiazd wyobraża liczebność wybranego narodu np. (Rdz 15,5; Pwt 1,10). Autor opowiadania o Józefie obrazu gwiazd używa dla oznaczenia jedenastu synów Jakuba (Rdz 37,9). Natomiast autor Księgi Liczb w usta Balaama włożył proroctwo o Wschodzącej Gwieździe z Jakuba, która przyniesie odnowienie monarchii i zwycięstwo nad ciemięzcami (Lb 24,17). Wątek ten wprowadza nas w zagadnienie znaczenia gwiazdy w Nowym Testamencie.

Księgi Pisma Świętego powstałe pod wpływem działalności Jezusa Chrystusa przejmują ze Starego Testamentu wiele skojarzeń związanych z gwiazdami. Na przykład destrukcja gwiazd jest znakiem mającym zapowiadać kres tego świata (Mk 13,25). Zabłąkanymi gwiazdami nazywa upadłych aniołów lub fałszywych nauczycieli (Jud 13). W Apokalipsie siedem gwiazd to aniołowie siedmiu Kościołów w ręku Chrystusa, zaś sam Chrystus nazwany jest Gwiazdą Świecącą poranną (Ap 22,16).

W czasach Jezusa, pojawienie się nowych gwiazd interpretowano jako zapowiedź narodzin jakichś znaczniejszych osobistości, lub upadek panujących władców. Biorąc pod uwagę wierzenia astralne, wróżbiarstwo i horoskopy, dostrzegamy faktyczną i przemożną potęgę gwieździstego nieba. Sami Żydzi często zgadzali się wówczas z poglądem, że na podstawie obserwacji gwiazd można wiernie przepowiedzieć przyszłość. Gdy natomiast zbadamy poglądy rabinów, dotrzemy do interpretacji proroctwa Balaama w duchu proroctw mesjańskich, które gwiazdę uznawały za określenie mesjasza.

Interpretując fenomen gwiazdy w perykopie Mt 2,1-12 należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na fakt, iż zarówno autor jak i odbiorcy tekstu są judeochrześcijanami. Z założenia więc nie jest im obcy fragment Tory opowiadający o Balaamie. Wiemy też, że myślą przewodnią niniejszej Ewangelii jest wykazanie spełnionych w osobie Jezusa proroctw Starego Testamentu. Po trzecie należy określić formę literacką tej perykopy. Można stwierdzić, iż jest to opowiadanie przystosowane do celów parenetyczno-katechetycznych z elementami midraszowo-haggadycznymi. Samo wydarzenie, jakkolwiek jest tutaj punktem wyjścia, nie zostało przedstawione z precyzją nowożytnej historii.

Na podstawie tekstu Mt 2,1-12 w odniesieniu do gwiazdy (gr. aster) możemy powiedzieć, że zobaczyli ją mędrcy ze Wschodu. Występujące w tekście greckim wyrażenie en ton anatole możne oznaczać, że mędrcy zobaczyli gwiazdę we wschodzie, czyli jako gwiazdę wschodzącą lub na Wschodzie. Dalej będę posługiwał się pojęciem gwiazdy wschodzącej, ponieważ w takim tłumaczeniu dostrzec można głębszy sens teologiczny. Ukazanie się gwiazdy mędrcy zinterpretowali jako narodzenie się nowego króla Żydów. W celu złożenia mu pokłonu wybrali się w podróż i przybyli do Jerozolimy. Według Mt 2,7 Herod pytał o czas ukazania się gwiazdy, ale w tym miejscu odpowiedź nie pada. Ostatecznie ta sama gwiazda wskazała miejsce przebywania Dziecka.

Co możemy powiedzieć na temat fenomenu gwiazdy? Greckie słowo aster oznacza gwiazdę stałą, kometę, meteor oraz planetę. Mogło też chodzić tutaj o supernową. Niektórzy komentatorzy mówią tu o realnej gwieździe, inni natomiast widzą tu nadzwyczajne jakieś zjawisko, a próby naturalnego jego wyjaśnienia uważają za daremne. Grecki rzeczownik magos oznacza mędrca lub kapłana perskiego, biegłego w wykładaniu snów, w różnych tajemnych naukach, zwłaszcza w astrologii. Interesujące jest, że niektórzy badacze mówią tu o potrójnej koniunkcji planet Jowisza (Jupitera) i Saturna w gwiazdozbiorze Ryb w 7 r. p.n.e. Wiemy o tym z astrologicznego tekstu klinowego z Babilonii, który wskazuje położenie tych planet w ciągu pięciu miesięcy tego roku.

Jak to się stało, że mędrcy tak precyzyjnie odczytali znaczenie gwiazdy? Czy posiadali taką biegłość w uprawianej sztuce, że potrafili bezbłędnie wskazać narodowość nowonarodzonego króla? Zdaje się, że chodzi tu raczej o zabieg autora, który perykopę Mt 2,1-12 uczynił dokończeniem historii Balaama.

Balaam był wieszczkiem pogańskim znad Eufratu, czyli, z perspektywy Żydów, ze Wschodu. Wygłosił on proroctwo interpretowane jako mesjańskie. Wieki później magowie ze Wschodu wschodzącą gwiazdę postrzegali jako znak narodzin króla Judejczyków. Nie potrzebowali do tego świętych ksiąg Izraela. Mędrcy dzięki swej wiedzy potrafili rozszyfrować znak na niebie lub, co ciekawsze, Bóg sam postanowił objawić się im, nie zaś przywódcom religijnym Żydów, w czym przejawia się zbawczy uniwersalizm.

Jestem przekonany, że zestawienie wyrażeń: nowonarodzony król oraz wschodząca gwiazda uzasadnia pytanie Heroda, który nie o gwiazdę pyta, nie o króla ale o mesjasza. Dla Ewangelisty wynik tego rozumowania jest tak oczywisty, że nie podaje czytelnikowi żadnych wyjaśnień.

Herod zwołał radę konsultacyjną, po czym wypytywał mędrców o czas ukazania się gwiazdy. Na podstawie Mt 2,16 można uznać za logiczne umieszczenie przybycia magów do Jerozolimy w okresie dwóch lat od wzejścia gwiazdy. Herod podzielił się z mędrcami wiadomością o Betlejem, a kiedy oni wyruszyli, gwiazda zatrzymała się ponad miejscem przebywania Dziecka. Precyzyjne wskazanie domu pozwala uznać gwiazdę za nadzwyczajne zjawisko. Można w tym widzieć odwołanie się Ewangelisty do obrazowego przedstawienia prawdy o opiekuńczej Opatrzności. Gwiazdę porównać więc można do ognistego słupa prowadzącego Izraelitów po pustyni (Wj 13,21).

Wymowna jest tu wielka radość, której doświadczyli mędrcy, widząc gwiazdę wskazującą cel podróży. Radość ta ma swe źródło w Tym, na którego wskazuje, w Jezusie Mesjaszu. Prawdę o mesjańskiej godności Jezusa wyraża autor, kiedy znakiem jego osoby czyni gwiazdę. W innym miejscu Nowego Testamentu Jezus sam nazwany jest Gwiazdą Świecącą poranną (Ap 22,16). Gwiazda wschodząca jest światłem rozbłyskującym w mroku. Ta gwiazda zapowiada nowy dzień, nadejście poranka, uwolnienie spod władzy ciemności (por. Kol 1,13), także od determinizmu astralnego. Jezus udziela tego światła poganom (Łk 2,32), całemu rodzajowi ludzkiemu. Gwiazda jest znakiem nadziei dla wszystkich, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają. Gwiazda zwiastuje każdemu człowiekowi, że pojawiła się Światłość prawdziwa, Jezus Mesjasz, Król.

Piotr Pikuła

Literatura:

Słownik teologii biblijnej, (red.) X. Léon-Dufour, Poznań 1994.
Katolicki komentarz biblijny, (red.) R. E. Brown, J. F. Fitzmyer, R. E. Murphy, (Prymasowska Seria Biblijna), Oficyna Wydawnicza Vocatio, Warszawa 2001.
Międzynarodowy komentarz do Pisma Świętego. Komentarz katolicki i ekumeniczny na XXI wiek, (red.) W. R. Framera i in., Warszawa 2000.
Popowski R., Wielki słownik grecko-polski Nowego Testamentu. Wydanie z pełną lokalizacją greckich haseł, kluczem polsko-greckim oraz indeksem form czasownikowych, (Prymasowska Seria Biblijna 3), Warszawa 199