Blask świętego życia

Uroczystość Wszystkich Świętych skłania do refleksji nad znaczeniem świętości w życiu ludzi wierzących. Temat ten wielokrotnie poruszał Leon Wielki (zm. 461), wybitny papież i teolog, który sam również za swoją postawę został wliczony w poczet świętych. Jako Doktor Kościoła w pozostawionych przez siebie „Mowach” (przeł. K. Tomczak, Pisma Ojców Kościoła XXIV) pozostawił nam kilka cennych wskazówek odnośnie do właściwego rozumienia i realizowania chrześcijańskiej świętości.

Pierwsze, co narzuca się przy lekturze tych fragmentów „Mów”, które poruszają temat świętości, to jej ścisłe powiązanie z moralną czystością i doskonałością. Święty według Leona Wielkiego to ktoś, kto unika zła i czyni dobro. Odwołując się do biblijnego określenia wiernych mianem „świątyni Boga”, zachęca, by wszyscy – społem i z osobna – stali się doskonali. W Kościele rozumianym jako „zjednoczenie świętych” nie ma miejsca dla ludzi opanowanych przez grzech: „Świętość tedy i dobroć – to znamiona ludu Bożego! Świętym on być powinien, unikając tego, co zakazane, dobrym zaś, czyniąc, co nakazane!” (Mowa 48). Święci powinni odznaczać się posiadaniem cnót, jednakże „bez miłości zawsze będzie czegoś brakowało wszystkim tym cnotom. Największe zalety charakteru będą bezowocne, jeśli ich miłość nie zrodzi” (Mowa 48). Leon Wielki przestrzega tych, którzy są uświęceni dzięki dobrym czynom, by na skutek pychy nie utracili łaski Bożej, i zachęca do pogłębionego rachunku sumienia i roztrząsania własnego serca. By jednak nie pogubić się w szczegółach, „należy zbadać w najtajniejszych pokładach duszy, czy posiada się miłość chrześcijańską, matkę cnót wszystkich” (Mowa 38). Za cechę rzetelnej sprawiedliwości doskonałych uznaje to, że nigdy nie uważają oni siebie za już doskonałych, a następnie dodaje: „nikt z nas, najmilsi, nie jest tak doskonały i święty, żeby nie mógł coraz więcej doskonalić się i uświęcać” (Mowa 40).

Jedną z najważniejszych dróg prowadzących do uświęcenia w nauczaniu Leona Wielkiego jest post. Papież zachęca wiernych do prawdziwego, duchowego postu, który może ciało i duszę uświęcić oczyszczającą mocą. Komentuje przy tym cytat biblijny „bądźcie świętymi, bom ja jest święty” (Kpł 19, 2), wkładając w usta Zbawiciela słowa: „Mnie wybierajcie, a od tego, co mnie się nie podoba, powstrzymujcie. Czyńcie, co ja miłuję; miłujcie, co ja czynię” (Mowa 94). Świętość wyraża się zatem w wypełnianiu z miłością woli Jezusa Chrystusa. To przekonanie sprawia, że papież na innym miejscu nazywa Chrystusa „przewodnikiem świętości” (Mowa 72).

Wysiłek związany z dążeniem do osiągnięcia świętości powinien podejmować każdy wierzący, gdyż, jak stwierdza Leon Wielki, „nikt nie jest tak świętym i tak Bogu oddanym, żeby nie był obowiązany iść naprzód w świętości i w oddaniu” (Mowa 49). Dodaje też, że „nikt nie jest tak święty i sprawiedliwy, żeby nie potrzebował odpuszczenia jakiegoś grzechu” (Mowa 50). Praca nad sobą wiąże się z wyrzeczeniami i cierpieniem, dlatego stwierdza: „Pobożne życie świętych nigdy nie odbiega od Krzyża Chrystusowego. Gwoźdźmi wstrzemięźliwości przeszywają oni zmysłowość i mocą mieszkającego w nich ducha zabijają żądze cielesne” (Mowa 46). Zachęca też, by ludzie religijni pozbyli się całkowicie zmazy grzechów i utrwalili w sobie cnoty, prowadząc zaś skromne życie, nie upadali na duchu wobec napotykanych przeciwności. Nie powinni szemrać, biadać i ulegać smutkowi, ponieważ „ze świętości zawsze wypłynie dla nich pociecha i radość” (Mowa 42). W obliczu trudności „udziela Bóg łaski swoim świętym, aby dać im pole i możność zwycięstwa; ale samej sposobności do walki nie usuwa!” (Mowa 78). W walce o świętość powinniśmy brać nie tylko ze względu na własne szczęście, lecz również ze względu na zbawienie innych ludzi. Dlatego papież Leon porównuje wierzących do gwiazdy prowadzącej Mędrców ze Wschodu. Tak jak ona mamy prowadzić innych do Chrystusa. Każdy, kto wiedzie pobożne i czyste życie, „światłem niebieskim niejako się staje. Sam zachowując blask świętego życia, innym, jak gwiazda, ukazuje drogę do Pana. W takim dążeniu wszyscyście sobie pomocni wzajemnie być winni, abyście w królestwie niebieskim – a zdobywać je trzeba wiarą i dobrymi uczynkami – błyszczeli jako synowie światła!” (Mowa 33).

Synami światła błyszczącymi w królestwie niebieskim są bez wątpienia święci męczennicy. Przykładowo w mowie wygłoszonej na dzień męczeństwa św. Wawrzyńca Leon Wielki przedstawił ich jako wzór miłości Boga i bliźniego. Stwierdził: „Przedziwny jest Pan w świętych swoich! Z nich dla nas utworzył orędowników i przykład. Przez nich po całym świecie szerzy się chwała Boga, jaśniejąc niezrównanym blaskiem w luminarzach, oddanych służbie Bożej” (Mowa 85).

Naukę płynącą z „Mów” św. Leona każdy chrześcijanin powinien odnieść do własnego życia. Każdy z nas powinien głosić chwałę Boga i wskazywać innym drogę do Chrystusa. Do tego jesteśmy powołani na mocy chrztu i bierzmowania. Tego wymaga też od nas coraz bardziej widoczna potrzeba nowej ewangelizacji. Dzieło szerzenia królestwa Chrystusowego wśród ludzi uda się zrealizować, jeśli jako Kościół – wsparci łaską Bożą – podejmiemy widoczny trud nawrócenia i coraz wyraźniej będziemy świecić przykładem świętości.

Piotr Pikuła


„Posłaniec Serca Jezusowego”, listopad 2017.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *