Być sługami Królestwa. Refleksje po lekturze „Magnifica humanitas”

„Dwojaka tedy miłość dwojakie państwo uczyniła: ziemskie państwo uczyniła miłość własna aż do pogardy Boga posunięta; niebieskie państwo uczyniła miłość Boża aż do pogardy siebie samego posunięta”. W takich słowach św. Augustyn w dziele „O państwie Bożym” scharakteryzował źródło odwiecznego konfliktu, którego ludzkość doświadcza także w naszych czasach. Do zmagania tych dwóch rzeczywistości nawiązał papież Leon XIV w encyklice „Magnifica humanitas”, wskazując na fundamentalne rozbieżności zachodzące między architektami wieży Babel, a budowniczymi Królestwa Bożego. Na czym polegają te rozbieżności? Temu właśnie chciałbym poświęcić uwagę w tym krótkim rozważaniu nad wybranymi fragmentami papieskiego dokumentu.

 

 

Architekci wieży Babel a budowniczowie Królestwa

Encyklika została opublikowana w maju 2026 roku i została poświęcona trosce o osobę ludzką w dobie sztucznej inteligencji. To właśnie stosunek do tego zagadnienia skłania papieża do przypomnienia odwiecznego konfliktu między dobrem a złem, który w ciągu dziejów ukazywany był symbolicznie jako walka światła z ciemnością, niebieskiego Jeruzalem z Babilonem, państwa Bożego z państwem ziemskim, czy cywilizacji życia z cywilizacją śmierci.

Nawiązując bezpośrednio do myśli otwierającej nasze rozważania, można stwierdzić, że  Leon XIV stawia wyraźną cezurę między dwoma sposobami organizowania ludzkiej rzeczywistości. Z jednej strony stają dążenia naznaczone pychą i samowystarczalnością, z drugiej zaś – pokorne budowanie oparte na fundamencie wiary. W swoim apelu Ojciec Święty pisze wprost: „Oto błogosławieństwo, o które błagamy Boga, i zadanie, które stoi przed nami: być budowniczymi komunii, a nie architektami wieży Babel; być sługami Królestwa, które nadchodzi, a nie właścicielami wież skazanych na upadek. Z sercem pasterza i ojca proszę zatem wszystkich, aby zatrzymać wznoszenie kolejnej wieży Babel i zjednoczyć siły w budowaniu na fundamencie dobra, tak aby ludzkość nigdy nie utraciła swego piękna i aby świat mógł raz jeszcze rozpoznać w sercu istoty ludzkiej to miejsce, w którym pragnie zamieszkać Bóg” (MH 16).

Opozycję tę widać szczególnie wtedy, gdy technologia i rozwój cywilizacyjny – w tym współczesna sztuczna inteligencja – stają się narzędziem autonomicznego zagospodarowywania świata bez Boga. Architekci wieży Babel dążą do unifikacji opartej na ludzkiej pysze i kontroli, podczas gdy słudzy Królestwa, planując mądrze i pracując wytrwale na placu budowy współczesności, przywracają Boga na horyzont ludzkich działań. W tym ujęciu kamienie odrzucone przez technokratyczny system stają się prawdziwym fundamentem wspólnego, gościnnego domu.

 

Współdziałanie w budowaniu Królestwa

Rozwijając refleksję nad tym, czym jest budowanie autentycznej wspólnoty przeciwstawionej ziemskim imperiom egoizmu, papież wskazuje na osobę Jezusa Chrystusa. To w Nim – Słowie Wcielonym – odnajdujemy konkretny obraz miłości Bożej, która przeciwstawia się destrukcyjnym podziałom. Papież podkreśla: „Kto w Niego wierzy, zostaje włączony w wielkie dzieło odnowy zapoczątkowane przez misterium Jego męki, śmierci i zmartwychwstania oraz współdziała w budowaniu Królestwa Bożego, ucząc się przyjmować każdą kobietę i każdego mężczyznę jako siostrę i brata – dzieci jednego Ojca” (MH 49).

Włączenie się w dzieło odnowy zapoczątkowane przez Chrystusa oznacza całkowitą zmianę optyki społecznej. Tam, gdzie architekci wieży Babel budowali mury izolacji i rywalizacji, tam królestwo Jezusa uczy przyjmowania każdego człowieka jako siostry i brata. Doświadczenie chrześcijańskie, prowadzone przez Ducha Świętego, nie zamyka się w sferze czysto prywatnej, lecz nieuchronnie dąży do wywoływania skutków społecznych, stanowiących alternatywę dla cywilizacji śmierci i samouwielbienia. Papież stwierdza: „Pod przewodnictwem Ducha Świętego Kościół pozwala się oświecać Słowu, aby odczytywać znaki czasu i z twórczą odwagą poszukiwać nowych dróg, dzięki którym relacje między osobami i narodami stawałyby się coraz bardziej zgodne z wymogami Królestwa Bożego ” (MH 91).

 

Wierzymy w siłę Królestwa

Zanim nauka społeczna Kościoła zacznie przemieniać zewnętrzne struktury świata, musi stać się – jak zauważa Leon XIV – autentycznym rachunkiem sumienia dla samej wspólnoty wierzących. Opozycja wobec struktur ziemskich, naznaczonych nieprzejrzystością i nadużyciami, wymaga odnowy wewnętrznej: „Nie interpretujemy teraźniejszości jako zamkniętego przeznaczenia, lecz jako przestrzeń otwartą na nawrócenie osobiste i wspólnotowe. Wierzymy w siłę Królestwa, które rozwija się z małości ziarnka gorczycy, jak ziarno, które raz zasiane kiełkuje i wzrasta” (MH 210).

Wspólnota Kościoła, żyjąca duchem synodalności, pomocniczości i solidarności karmionej Eucharystią, ma stanowić żywy antidotum na mentalność wieży Babel: „W kontekście eklezjalnym dobro wspólne przybiera postać synodalnego stylu dla misji w służbie Królestwa” (MH 86). Odrzucając wszelki paternalizm tłumiący ewangeliczną wolność, Kościół staje się wiarygodnym znakiem dla społeczeństwa, pokazując, że wspólne dążenie do dobra wszystkich we współodpowiedzialności i braterstwie nie jest utopią, lecz realną, zakorzenioną w Ewangelii możliwością.

 

Duchowość roztropnego budowniczego

Oceniając trzeźwo rzeczywistość naznaczoną lękiem, kryzysami i permanentnym stanem konfliktów, papież nie popada w pesymizm, lecz ukazuje perspektywę nadziei opartą na mocy Zmartwychwstałego. Duchowość chrześcijańska w tym zmaganiu przyjmuje postać konkretnego zaangażowania: „Duchowość, którą pragnę przekazać, jest duchowością »roztropnego budowniczego«, który – ożywiony nadzieją na Królestwo Boże – angażuje się w budowanie świata w dobru… Jesteśmy wezwani, by podjąć czynny udział w tym dziele, nie uciekając się ani do spirytualizmu, ani do naszych małych światów: musimy pozostać wierni prawdzie, inwestować w wychowanie, troszczyć się o relacje oraz miłować sprawiedliwość i pokój” (MH 236).

Podobnie jak małe ziarnko gorczycy, które w ciszy staje się wielkim drzewem, dobro w świecie rośnie pomimo zgiełku i zamętu. Roztropny budowniczy Królestwa odrzuca zarówno ucieczkę od problemów doczesnych w abstrakcyjny spirytualizm, jak i egoistyczne zamykanie się we własnym gronie. Przyjmując ludzką ograniczoność jako przestrzeń łaski, podejmuje trud twórczego odczytywania znaków czasu.

 

Królestwo Jezusa w epoce AI

Zwieńczeniem papieskich rozważań w encyklice „Magnifica humanitas” jest spojrzenie na dynamicznie rozwijającą się epokę sztucznej inteligencji. Choć technologia ta niesie ze sobą pokusę technokratycznego zawładnięcia człowiekiem – przypominającą nowożytną wieżę Babel – wierzący są wezwani, by stać się twórcami innej rzeczywistości: „Z tą samą wiarą, jaką miała Maryja, stańmy się tkaczami nadziei w naszym świecie, dzieląc się tym, kim jesteśmy i co posiadamy, tak aby pośród nas wzrastała obecność Jezusa i kształtowało się Jego Królestwo. W pokornej wierności każdego dnia również epoka AI może stać się czasem, w którym Duch Święty doprowadza do dojrzałości cywilizację miłości w naszym życiu: Pan nadal czyni wszystko nowe i pozostawia każdej epoce otwartą możliwość, by stała się historią zbawienia w świetle Wcielenia” (MH 245).

Wpatrzeni w postawę Maryi, stajemy się tkaczami nadziei, którzy poprzez codzienne, pokorne wybory pozwalają, by pośród nas wzrastała obecność Jezusa. W ten sposób zmieniająca się teraźniejszość, z wszystkimi jej cyfrowymi i technicznymi dylematami, nie musi prowadzić do upadku człowieka, lecz może stać się przestrzenią, w której jaśnieje piękno wspaniałego człowieczeństwa, zamieszkiwanego przez Boga.

Piotr Pikuła