Kategoria: Wiersze
Pieśń o bitwie pod Grunwaldem
Gdybym wprawnym był rybałtem,
Trubadurem albo skaldem,
Lutnię wziąłbym i zaśpiewał
Pieśń o bitwie pod Grunwaldem.
Sięgnąć trzeba czasów, kiedy
Książę Konrad Mazowiecki
Chciał krzyżackim mieczem pobić
Dzikich Prusów lud zbójecki.
Lecz omylił się w rachubach,
Gdyż ci, którzy bronić mieli,
Wnet z przyjaciół się zdradziecko
W srogich wrogów przedzierżgnęli.
» Read more
Św. Brat Albert
Spośród ludzi, którzy doszli
Do królestwa niebieskiego,
W tym wierszyku chcę przypomnieć
Wzór Alberta Chmielowskiego.
Na świat przyszedł w Igołomii
W dziewiętnastym wieku, kiedy
Naród Polski pod zaborem
Brzemię kajdan niósł i biedy.
Gdy był dzieckiem, stracił ojca,
Później jeszcze zmarła matka,
Więc się krewni zatroszczyli,
By wykształcić nastolatka.
Św. Urszula Ledóchowska
Św. Marek
Św. Dominik Savio
Choć żył w wieku dziewiętnastym
Pamięć o nim nie zanika,
Gdyż zachwyca wielu ludzi
Świętość Savio Dominika.
W ziemi włoskiej we wsi Riva
Koło Chieri się wychował.
Ojciec parał się rzemiosłem,
Jego mama to krawcowa.
Przekazali mu rodzice
Skarb najdroższy wiary świętej,
On zaś sercem swym dziecięcym
Przyjął to, co niepojęte.
Św. Weronika
Męczennicy z Pratulina
Pośród łąk i pól Podlasia,
Gdzie Bug płynie przez dolinę,
Tuż nad brzegiem rzeki leży
Wioska zwana Pratulinem.
Kiedy w wieku dziewiętnastym
Pod zaborem Polska była,
Wiarę ludu podlaskiego
Carska przydusiła siła.
Ruski car chciał w swym imperium
Prawosławną szerzyć wiarę,
A kto nie był mu posłuszny,
Musiał srogą ponieść karę.
Św. Wiktoria
Dwieście pięćdziesiąt lat po Chrystusie,
Gdy w Rzymie cesarz Decjusz panował,
wielu mieszkańców jego imperium
uznało mądrość Bożego Słowa.
Dzięki odwadze uczniów Jezusa
wielu przestało czcić rzymskich bogów,
lecz za to krwawe prześladowania
spadały na nich ze strony wrogów.
Poganie bowiem tkwili w przesądzie,
że stare bożki za nową wiarę
grad, głód, choroby i inne plagi
w zemście na Rzymian ześlą za karę.
Testament
Testament
Otwórz Testament na czystej karcie
Śniegu męczeńską krwią wypisany,
Gdzie w biel czerwienią ciepłą i gęstą
Sączy się prawda z dymiącej rany
W czaszce od kuli gładkiej jak kłamstwo
Wyplute z gęby carskich siepaczy,
Gdy dziura czoło na żywot wieczny
Sakramentalnym krzyżmem naznaczy.
Śmierć nie przekreśli twardego życia,
Bo jego wartość prawdą się mierzy.
Wiara zwycięży, chociaż ją w błoto
Wdeptuje buta carskich żołnierzy.
Świetliste duchy w najczystsze szaty
Odziane, Boga znak na ich czołach,
Zbrojne potęgą świętej ofiary
Znów pełnią wartę u wrót kościoła.
Prostym przykładem chłopskiego losu
Poświęconego krzyżem i pługiem
Podnoszą w górę serca pokoleń
Wiernych pomiędzy Odrą a Bugiem.
Piotr Pikuła, “Nawałnica”, Siedlce 2016.









