Dekalog II: Wysławiajcie Jego święte imię!

Pismo Święte wielokrotnie podkreśla, że imię Boga jest święte. Przoduje w tym Księga Psalmów, gdzie znaleźć można cały szereg wezwań do wysławiania imienia Boga. Spotykamy tam również indywidualne i wspólnotowe tego przejawy: Chcę Cię wywyższać, Boże mój, Królu, i błogosławić imię Twe na zawsze i na wieki. Każdego dnia będę Cię błogosławił i na wieki wysławiał Twe imię (Ps 145, 1-2), lub: Sprawiedliwi, weselcie się w Panu i wysławiajcie Jego święte imię! (Ps 97, 12). Psalmy podkreślają, że imię Pana wysławiają ci, którzy je miłują (por. Ps 5, 12). Dla takich ludzi nie do pomyślenia byłoby jakiekolwiek naruszenie czci należnej imieniu Boga. Tym jednak, którym brak miłości względem Boga, Biblia słowami drugiego przykazania Dekalogu zabrania nadużywania świętego imienia: Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy (Wj 20, 7).

W tej samej księdze, która zakazuje nadużywania imienia Boga, został opisany moment objawienia tegoż imienia Mojżeszowi. Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?» Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was». Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom: „JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia (Wj 3, 13-15). Objawiając swoje imię Mojżeszowi, Bóg pozwolił się poznać narodowi wybranemu. Ujawnił swoją tożsamość, przestał być dla ludzi anonimową siłą, a stał się kimś bliskim i dostępnym. Kimś, kto im współczuje, pamięta o nich i troszczy się ze względu na obietnice złożone przodkom. Oczywiście imię objawione przez Boga nie mówi nam wszystkiego, gdyż jest tajemnicze. Imię Jahwe, a właściwie JHWH, może oznaczać „Ja Jestem Tym, Który Jest”, „Ja Jestem Tym, Który Jestem” lub „Ja Jestem, Który Jestem”. Bóg zatem mówi, jakim imieniem należy Go wzywać, ale znaczenie tego imienia pozostaje dla nas tajemnicą. W ten sposób Bóg objawia się człowiekowi, jednak zarazem – jako Byt transcendentny – ukrywa się pod tym imieniem. Jego imię jest niewymowne, a zarazem jest On Bogiem, który staje się bliski ludziom (KKK 206).

Naród izraelski otaczał imię Boga tak wielką czcią, że w praktyce obowiązywał zakaz wypowiadania go. „Słownik teologii biblijnej” (red. X. Leon-Dufour, Poznań 1994) podaje, że imię utożsamiano wręcz z samym Bogiem (s. 324). Dlatego podczas czytania ksiąg świętych zastępowano je słowem Elohim – „Bóg” lub tytułem Adonai – „mój Pan”, po grecku Kyrios – „Pan”. Objawione Mojżeszowi święte imię JHWH arcykapłan wypowiadał jedynie raz w roku podczas obrzędu przebłagania za grzechy ludu. Z kolei dla nas jako chrześcijan faktem ogromnej wagi jest określenie Jezusa tytułem „Pan”, gdyż w ten sposób Nowy Testament wyraża Jego Boskość (por. KKK 209). Podobnie zresztą jest z tytułem „Mesjasz”, z greckiego „Chrystus”, gdyż stał się on imieniem własnym Jezusa (por. KKK 436). Ponadto samo imię Jezus, Jehoszua, jest imieniem teoforycznym, które powstało z zestawienia imienia Bożego z czasownikiem jasza – wybawiać, uratować, zbawić. Właśnie dlatego anioł oznajmił Józefowi, że narodzonemu z Maryi dziecięciu ma nadać imię Jezus, gdyż On zbawi swój lud od jego grzechów (por. Mt 1, 21). Przekonanie to podzielali także Apostołowie, czego najlepszym dowodem są słowa napełnionego Duchem Świętym Piotra: I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4, 12). Wiarę w wyjątkowy charakter imienia Pana Jezusa podzielał również św. Paweł, co wynika chociażby z fragmentu hymnu opowiadającego o uniżeniu i wywyższeniu Syna Bożego: Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca (Flp 2, 9-10). Nic więc dziwnego, że również Kościół z wielką czcią odnosi się do zbawczego imienia Jezus i sytuuje je w centrum swej modlitwy i liturgii (por. KKK 435).

Przypomnienie tego wszystkiego jest konieczne, jeśli chcemy zrozumieć, dlaczego Katechizm Kościoła Katolickiego podkreśla, że drugie przykazanie, które nakazuje szanować imię Pańskie, jednocześnie zabrania nadużywania i nieodpowiedniego traktowania nie tylko imienia Boga, ale też imienia Jezusa Chrystusa, Jego Najświętszej Matki i zjednoczonych z Nim świętych (por. KKK 2146). Można zatem stwierdzić ogólnie, że chodzi tu o szacunek dla Boga i całej rzeczywistości sakralnej. Cnotą, która pozwala człowiekowi wypełnić ten obowiązek, jest cnota religijności. Należy jej strzec i wciąż pogłębiać, ponieważ współczesny świat, a szczególnie świat mediów, nadużywa imienia Bożego i bardzo często sprowadza sferę sacrum do profanum. Widzimy to na przykład w reklamach, kabaretach, komediach i dowcipach. Jako ludzie wierzący musimy nie tylko sami zachować wrażliwość w tej kwestii, ale i uczyć jej tych, którzy pod wpływem zlaicyzowanej kultury nieświadomie przekraczają granice. W takich sytuacjach mamy okazję do zaświadczenia o naszej wierze i wyrażeniu jej wobec innych.

Następnym ważnym zadaniem wynikającym z czci dla imienia Bożego jest zachowanie roztropności w przypadku składania przysiąg. Pan Jezus zachęca nas, by unikać przysięgania, a w zamian podnieść wartość naszego słowa poprzez zachowanie prostoty wypowiedzi (por. Mt 5, 33-37). Kościół, idąc za przykładem św. Pawła, dopuszcza powoływanie się na Boga jako gwaranta naszej prawdomówności (por. 2 Kor 1, 23; Ga 1, 20), przestrzega jednak, że powołując się na Boga, angażujemy niejako Jego cześć, wierność, prawdomówność i autorytet. Gdy więc zdecydujemy się na złożenie przysięgi w imię Boga, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by jej dotrzymać, ponieważ niewierność przyrzeczeniom to poważne nadużycie imienia Bożego (por. KKK 2147). Katechizm dodaje przy tym rzecz następującą: Świętość imienia Bożego wymaga, by nie używać go do błahych spraw i nie składać przysięgi w sytuacjach, w których mogłoby to być interpretowane jako aprobowanie władzy, która by się tego niesłusznie domagała. Można odmówić złożenia przysięgi, jeżeli domaga się jej nielegalna władza świecka. Należy odmówić, gdy żąda się jej w celach przeciwnych godności osób lub komunii Kościoła (KKK 2155).

Poza tym Katechizm stwierdza, że drugie przykazanie Dekalogu zabrania bluźnierstwa, krzywoprzysięstwa, wiarołomstwa, przekleństwa z użyciem imienia Bożego oraz używania go do praktyk magicznych. Bluźnierstwo jest grzechem ciężkim, który polega na wewnętrznym lub zewnętrznym wypowiadaniu przeciw Bogu, Kościołowi, świętym lub rzeczom świętym słów nacechowanych nienawiścią, brakiem szacunku czy wyrzutami. Bluźnierstwem jest też według Katechizmu nadużywanie imienia Bożego w celu zatajenia zbrodniczych praktyk, zniewalania narodów, torturowania lub wydawania na śmierć. Nadużywanie imienia Bożego w celu popełnienia zbrodni powoduje odrzucanie religii (KKK 2148).

Krzywoprzysięstwo jest grzechem, ponieważ nie można powoływać się na Boga, który jest samą Prawdą, by w ten sposób uwiarygodnić wypowiadane kłamstwo. Podobnie jest z wiarołomstwem, jako składaniem przysięgi, której się nie dotrzymuje, a czasem nawet z założenia nie ma się zamiaru dotrzymać. Niewłaściwe jest również składanie przysięgi zobowiązującej do czynu, który sam w sobie jest złem. Kłóci się to z czcią należną imieniu Boga, który jest przecież pełnią dobra.

Wystrzegając się wszystkiego, co godzi w cześć należną świętemu imieniu Boga, zastanówmy się na koniec, co możemy uczynić dla szerzenia jego chwały pośród ludzi. Spójrzmy na nasze codzienne postępowanie przez pryzmat drugiego przykazania i pomyślmy, co w swoim konkretnym położeniu możemy uczynić dla imienia Bożego. Z entuzjastycznym zaangażowaniem odpowiedzmy na wezwanie Psalmisty: Uwielbiajcie ze mną Pana, imię Jego wspólnie wywyższajmy! (Ps 34, 4). Niech w naszym życiu rozbrzmiewają wciąż słowa pełnej radości pieśń:

Głoś Imię Pana, Króla Wszechmocy i chwały,
złącz się z chórami
niebios zastępów wspaniałych.
Harfa i róg niech zagra: „Któż jest jak Bóg!”
by krańce ziemi słyszały.

Piotr Pikuła